10 czerwca przyniesie pewne zmiany na pomorskich torach. Czy korzystne to się wkrótce okaże, gdyż każda korekta przynosi nieco plusów i nieco minusów w rozkładzie.  Już od 26 kwietnia 2018 z Przewozami Regionalnymi na odcinku Władysławowo – Hel na 11 z 11 par pociągów jeździmy komunikacją szynową, gdyż wcześniej 4 pary z 11 par obsługiwała Kolejowa Komunikacja Zastępcza, którą krytykowaliśmy w poprzednich artykułach. Część pociągów pojedzie na składach wagonowych, w tym wydłużony w okresie wakacji ze stacji Chojnice pociąg TUR.

W przypadku linii Gdynia – Hel konieczna jest obsługa składami wagonowymi, głównie z powodów ogromnych potoków pasażerskich. Niepokoi jednak niedostateczna ilość wagonów Goerlitz Bmnopux, przeznaczonych do obsługi tego połączenia, gdyż część nadal oczekuje napraw P4, z kolei części wagonów wypadła już naprawa piątego poziomu utrzymania, której nie wykonuje się od lat 2000-2005, a którą wykonywały wyłącznie zakłady PESA Bydgoszcz. Do tego niewielka ilość wagonów Pafawag 120A, zmodernizowanych w ramach napraw P5 w warsztatach w Chojnicach i przede wszystkim wycofane z ruchu zestawy Goerlitz Bipa, które zapewniały jednak pewien poziom komfortu przy dużych potokach pasażerskich. Należy więc zastanowić się nad tym czy przewoźnik, wycofując stare Bhp i przygotowując się na nowo do obsługi tego połączenia, nie powinien zakupić nowoczesnego, przystającego na obecne warunki taboru wielko pojemnego, który po sezonie mógłby być wykorzystywany np na linii Poznań – Wrocław.
W Polsce sprawdzono już dwa typy zestawów taboru wielko pojemnego – Bombardiery Twindexx (w zestawie z lokomotywą Traxx) i Pesa Sundeck (w zestawie z lokomotywą Pesa Gama), oba w Kolejach Mazowieckich, w dodatku w pełni ze sobą kompatybilne. Na liniach, na których kursują trudno o ścisk czy niewygodę. Na pomorskich torach będzie je można zobaczyć w pociągu KM Słoneczny do Ustki. Przewozy Regionalne z własną wersją bądź Sundecków, bądź Twindexxów mogłyby zaoferować zarówno komfort jak i pojemność na liniach: Gdynia – Hel, Gdynia – Łeba w sezonie a poza sezonem na linii Malbork – Gdynia – Słupsk, zamiast przestarzałych już EN57 czy EN71, królujących niepodzielnie na pomorskich szlakach. Na linii helskiej w wakacje należałoby jednak zwiększyć ofertę z 11 do 12 par, głównie ze względu na imprezy odbywające się do późna wieczorem i pociąg po północy odjeżdżający z Władysławowa do Helu byłby pewną alternatywą do drogich taksówek. Ponadto podtrzymuję stanowisko o złym wpływie komunikacji zastępczej na potoki pasażerskiej. Pasażer jadąc bowiem tym pociągiem, zmęczony jazdą pociągiem dalekobieżnym oczekuje pociągu bezpośredniego. Tymczasem czeka go przesiadka na autobus i … zniechęca to go do podróży pociągiem. Łatwo sobie wyobrazić osobę z bagażami wyładowującą się z pociągu do autobusu kolejowego, nic tylko się „cieszyć przez łzy”. Poza sezonem bowiem też jeżdżą ludzie – seniorzy do ośrodków wypoczynkowych czy kuracjusze do sanatoriów. To też klient, którego należy szanować. Poza tym mamy wyremontowaną linię kolejową, świetny czas jazdy, nowe perony i paradoks – komunikację zastępczą. Przed remontem nie było takich problemów.

Na linii Kościerzyna – Chojnice przez Łubianę dalej „mizeria”. Mizeria, gdyż mizerna oferta – 2 pary pociągów 0 04:59 i 13:38 z Chojnic, w przypadkowych godzinach, uzupełnianych 2 parami … kolejowej komunikacji zastępczej. Nie ma sensu się rozpisywać o bezsensowności tego rozwiązania, zwłaszcza w wakacje. Odnotować warto jedynie, że ostatnia KKZ odjedzie z Chojnic po 15, czyli rozkład typowo dla kolejarzy. Jak zwykle brakuje pociągów po 17 i 19 z Chojnic i podobnie brakuje pociągów w porach „szkolno-robotniczych” dla zakładów w Łubianie, natomiast w wakacje brakowało zawsze skomunikowań w święta na pociągi SKPL z Lipusza do Bytowa. Zainteresowane osoby odsyłam do poprzednich artykułów o linii borowiackiej, niemniej należy stworzyć ofertę przynajmniej 6 par pociągów w dni robocze, czego przykładem są Koleje Wielkopolskie na linii kolejowej nr 14, tabela Leszno-Ostrów. Kursuje tam 6 par w dni robocze i 5 par w dni świąteczne w mniej więcej dwugodzinnym takcie, dostosowane do przyjazdów do pracy. Pociągi z Leszna odjeżdżają o 05:40, 08:40, 12:40, 14:40, 16:43 i 18:41 a z Ostrowa Wielkopolskiego o godzinach 05:38, 07:40, 10:44, 14:38, 16:42 i 18:39, tymczasem na linii borowiackiej mamy „przypadkowe” godziny 04:59, 05:46 (Dziemiany), 08:40, 13:38 i 15:39 z Chojnic i 06:42 z Dziemian, 09:10, 12:32 , 15:20 i 17:35 z Kościerzyny. O ile w przypadku godzin 14/15 i 15/17 nie mam wątpliwości, o tyle pociąg o 08:40 z Chojnic i 12:32 mają szanse raczej przewieźć powietrze. W 2 przypadkach na tej linii mamy 2-3 godzinne postoje na stacji zwrotnej (Kościerzyna) szynobusu, podczas gdy mogłyby one robić pracownicze wahadła Kościerzyna – Lipusz, po czym wrócić do Kościerzyny i jechać z pociągiem do Chojnic (kursy z godzin 06:26/09:10 i 10:15/12:32 w Kościerzynie). Tymczasem Arriva będzie stać maksymalnie pół godziny na stacji zwrotnej, Koleje Wielkopolskie podobnie.
W przypadku rozkładu KW, podanego wcześniej wiadomo, że pociągi obsługują 2 jednostki trakcyjne, podobnie może być i tu, bądź jedna jednostka trakcyjna, gdyby marszałek zdecydował się na „obecny” rozkład jazdy, nawet przy wahadłach pracowniczych można rozpisać rozkład na 1 jednostkę trakcyjną, wraz z wyeliminowaniem kosztownej społecznie komunikacji zastępczej.

Na Magistrali Węglowej na południe od Kościerzyny wreszcie przełom – od 23 czerwca ruszają 2 pary pociągów Arrivy z Bydgoszczy do Kościerzyny. Do obsługi wracają przystanki: Podleś, Olpuch oraz stacja Bąk. Nie wiedzieć czemu pociągi nie zatrzymają się w Szenajdzie, na przystanku Olpuch Wdzydze, gdzie peron istnieje i jest w dobrym stanie. Niemniej Arrivie i UMWP należy poczytać to na plus. Warto też budować porządną ofertę całoroczną, gdyż pociągi kursują wyłącznie do 1 września 2018. Pytanie co potem? Przydałyby się pociągi przyjeżdżające do Kościerzyny na 07:10 poprzez wydłużenie pociągu 55905 z Wierzchucina do Kościerzyny, wydłużenie do Kościerzyny obecnie kursującego do Czerska pociągu 55913, podobnie z pociągiem 55923 i 55925. Oferta na 5 par w dni robocze i 4 par w dni świąteczne powinna wystarczyć na początek, przy dobrej szlakowej 100 km/h i dobrej dostępności przystanków i czasie jazdy, bezkonkurencyjnemu dla busów.  Także nie tylko chwalimy ale i zachęcamy do lepszej oferty przewoźnika i UMWP. W przypadku linii Laskowice Pomorskie – Czersk przyda się zwiększenie oferty np o godzinie 08:32 z Laskowic Pomorskich, w celu nawiązania skomunikowania z pociągiem do Czerska z godziny 09:32 w Szlachcie i o 19:36 ze Szlachty – zachowane skomunikowanie z pociągiem z Czerska. Dziwi też 3 h z Wierzchucina do Czerska o 16 do 19, tu powinien jechać jakiś pociąg, może zamiast „Night Express” Tuchola – Czersk? Do przemyślenia.

Kończąc mój przydługawy wywód mam nadzieję czytelniku, że Cię nie zanudziłem i pokazałem nieco plusów i minusów Kolei na Pomorzu 🙂

 

Źródła:

  • https://polregio.pl/media/7454/3-chojnice-ko%C5%9Bcierzyna-1103-9062018.pdf – liniówka z trasy, gdzie jest stała KKZ
  • https://polregio.pl/media/7456/4tczew-chojnice-pi%C5%82a-od-1103-do-0705-oraz-od-2805-do-09062018.pdf – liniówka z trasy gdzie jeździ TUR, wagonowy w sezonie, stanowiąc de facto ujawniony podsył (z szopy Chojnice)
  • https://polregio.pl/media/7453/2-gdynia-g%C5%82-hel-1103-9062018.pdf – tu też jest KKZ na wybranych kursach, mimo modernizacji linii
  • http://koleje-wielkopolskie.com.pl/wp-content/uploads/2018/03/Ostr%C3%B3w-Wlkp.-Leszno-Ostr%C3%B3w-Wlkp.-od-11-marca.pdf – „wzorcowa” liniówka z linii lokalnej w Wielkopolsce jako przykład cyklicznego rozkładu jazdy

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *